Gdzie tu logika? Poznajecie koleżanką 5 lat młodszą od siebie. Fajnie się rozmawia, spotykacie się jakiś czas ale ona stwierdza że jednak nic z tego bo za duża różnica wieku = #friendzone (ale ok, przynajmniej jest z kim do maka wyjść). Potem poznajecie inną, jeszcze młodszą bo aż 9 lat różnicy (ale nie #prokuratorboners bo legal 18 lat). I tamta jak się dowiaduje to dostaje szału że mnie chyba po#$bało bo powinienem się spotykać ze starszymi i o czym ja w ogóle z nią gadam jak to taka gówniara i że pewnie ją urobiłem bo takie są naiwne. To jej mówię że jest z #tinder i doskonale wiedziała ile mam lat i jej to nie przeszkadzało więc o co halo. I potem jej powiedziałem że sama jest niedojrzała bo zachowuje się jak pies ogrodnika, sama nie weźmie, drugiemu nie da to wtedy zaczęła odwracać kota ogonem że wcale tak nie było i nie uważa że 5 lat różnicy to dużo ale 9 już k$#rwa tak?? O co jej chodzi #logikarozowychpaskow

