XDDDD afera w korpo z której kisnę jak ogórek na jesień, bo wnioski nasuwają się same. W poniedziałek dyrektor HR przyjechała do biura samochodem, jednak w czasie dnia pracy źle się poczuła. Poprosiła gościa z lokalnego IT, żeby zawiózł ją jej samochodem służbowym do domu, a ona mu taksówkę zamówi, żeby wróciół do biura. Niby spoko, trzeba sobie pomagać.Tylko dzisiaj mi się ten gość z lokalnego IT żalił, że musi się tłumaczyć przez "security officerem", dlaczego prowadził samochód służbowy bez ważnych badań. Ta dyrektor HR stoi po stronie security officera. Rozumiecie? Dobry człowiek z lokalnego IT, z dobrego serca rzucił swoje obowiązki w kąt, żeby pomóc paniusi wrócić do domu, a ta przykłada rękę do robienia mu pod górkę i (możliwe) do zwolnienia go.Empatyczna płeć. #korposwiat #pracbaza #logikarozowychpaskow #bekazhr

