Mirko Anonim

#bekazhr

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
W ciągu ostatnich dwóch lat firma (branża IT) w której pracuję zmniejszyła się o ~40%. Zwolniliśmy od cholery świetnych specjalistów, począwszy od takiego "miękkiego" IT (service desk, service management) po administratorów, operatorów SOC'u czy developerów programujących BIOS i inne skrajnie trudne (dla mnie) rzeczy. Ludzi, którzy przynosili kasę do firmy, specjalistów mających dekady doświadczeń.W tym czasie struktura HR powiększyła się o ~5%, HR jest w 100% złożony z kobiet.Dostałem też na ten rok cel, że mam doprowadzić do równości płci w zespołach, które pracują dla mnie.…
clxbib08s03xh77ro3kbrq6fe
Afera u mnie w korpo XDDDD HR wykrył NIERÓWNOŚĆ, rozumiecie? NIERÓWNOŚĆ. Wszystko może być w korpo, ale jak jest nierówność, to nie może tak być i coś trzeba z tym zrobić.Na czym polega nierówność? Otóż, mamy nierówność w stażu w roli team managera. Mężczyźni jako team managerowie pracują średnio 17 miesięcy i dostają awans, a kobiety średnio dostają awans dopiero po 45 miesiącach. Jako przedstawiciel wyższego management zostałem wciągnięty (wbrew mojej woli - szef mi kazał wejść, cytuję, "w ten burdel") w PROJEKT HR'owy mający na celu wyrównanie tego. Zasugerowałem na pierwszym spotkaniu,…
cln0cfohw01a10mdio9oi8l0i
Programista here. Wytłumaczcie mi jak tu mieć szacunek do HRu, skoro one nie mają go ani trochę w stosunku do kandydata. Ostatnio przegapiłem telefon, po wygooglowaniu - firma do której składałem CV kilka tygodni temu. Oddzwaniam do rekruterki po niecałej godzinie - dostaję smsa: "oddzwonię później". Oczywiście nie doczekałem się już telefonu. Następnego dnia spróbowałem zadzwonić do niej jeszcze raz - nie odbiera. Wystarczy odebrać i powiedzieć że nieaktualne/cokolwiek. Tak samo jest po wykonaniu zadań rekrutacyjnych albo rozmowach technicznych - nigdy nie wiesz czy już proces zakończyli i…
clg4td0uw003m3736zt57de54
XDDDD afera w korpo z której kisnę jak ogórek na jesień, bo wnioski nasuwają się same. W poniedziałek dyrektor HR przyjechała do biura samochodem, jednak w czasie dnia pracy źle się poczuła. Poprosiła gościa z lokalnego IT, żeby zawiózł ją jej samochodem służbowym do domu, a ona mu taksówkę zamówi, żeby wróciół do biura. Niby spoko, trzeba sobie pomagać.Tylko dzisiaj mi się ten gość z lokalnego IT żalił, że musi się tłumaczyć przez "security officerem", dlaczego prowadził samochód służbowy bez ważnych badań. Ta dyrektor HR stoi po stronie security officera. Rozumiecie? Dobry człowiek z…