Mam 32 lata. Mam narzeczonego. Wszyscy go lubią, taki dobry chłopak. Szkoda, że od 1,5 roku nie umie zdecydować się na datę ślubu. Mówi, że chce mieć dzieci, ale na pytanie „kiedy?” jeżą mu się włosy. Od niedawna zarabiam 6000 zł na rękę, wcześniej mniej. Nie mam szalonych oszczędności, ani swojego mieszkania. Chciałabym być mamą, więcej zarabiać, mieć męża. Myślę że ani tą żona już w tym wieku nie zostanę, ani dzieci mieć nie będę, a na starość będę żreć gruz, bo nie odłożę tyle, by przeżyć. Na emeryturę nie liczę. Nic nie odziedziczyłam. Gratuluję samej sobie czarnej dupy, do której się doprowadziłam. Nie róbcie tak jak ja. #zalesie #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki

