#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskowCzy wy też macie taki problem będąc w związku? Od niedawna różowa znalazła pracę w zawodzie. Wszystko między nami jest ok, ale zupełnie po pracy nie ma praktycznie czasu na nic. Wyjść gdzieś na spacer po pracy? nie bo zmęczona, prakrycznie wszędzie autem. Sklep kilkaset metrów dalej? Oczywiście auto. Na rower też nie, bo dla niej za daleko, tylko czasami ma ochotę. Basen? Nie, bo nie. W weekendy też praktycznie oprócz spaceru zero aktywnosci. Oczywiście co jakiś czas jak wyjazd czy wakacje to jest chętna. Kiedy studiowała i dorywczo pracowala, to aż tak leniwa nie była. Ja sam ćwiczę codziennie, ze znajomym w weekendy jeździmy kilkadziesiąt km na rowerze, bo oczywiście moja nie chce. Znajomego narzeczona to samo praktycznie i też zaczyna narzekać na nią. On sam jakiś wysportowany nie jest, ale czy to siłownia, to właśnie rower w tygodniu jest. Stara się być aktywny.Moja nie ćwiczy, ale jest szczupła, ale boję się, że się zapuści. Tyle dobrze, że praktycznie syfu żadnego nie je, nie pije i nie pali. Nie oczekuję, że będzie miała sylwetkę jak modelka. Co najlepsze kiedy zaczęliśmy się spotykać mówiła mi, że fajnie, że jestem wysportowany i umięśniony, bo przynajmniej ma się do czego przytulić. Wspominała, że jej były był strasznie chudy.Znamy się prawie 5 lat, zaręczyliśmy się 2 miesiące temu. Powoli myślimy o dziecku i po prostu się boję tego co będzie dalej. Ja mam 26 lat, ona 24. Tyle już rozmawialiśmy na ten temat i ciągle to samo. Nie chcę abyśmy byli typową polską parą, gdzie dziewczyna po 20+ latach i dziecku zamienia się nagle w przysłowiowego paszteta. Kilka moich rówieśniczek z fajnych i atrakcyjnych dziewczyn przemieniło się o 180 stopni po liceum czy urodzeniu dziecka.Dziewczyny, dlaczego nie dbacie o siebie? Ja nie bronię i nie twierdzę, że większość facetów o siebie dba, bo nie dba no ale...... Już nie wiem jak swoją namówić do aktywności fizycznej.

