W pewnym województwie na zachód od Warszawki rodzice mają dom który był budowany typowo z zamysłem wielorodzinnym, ma parter + piętro + poddasze. W domu łącznie jest 18 pomieszczeń + komnata z piecem ogrzewania centralnego. Całe pierwsze piętro jest nieużytkowane i znajduje się tam kuchnia, 2 duże pokoje i 2 pomieszczenia dużego rozmiaru na skład drzewa + komnata z piecem w/w. Jedno z tych pomieszczeń które służyło jako skład drzewny też można wykorzystać jako pokój mieszkalny. Dom jest dobrze ocieplony i zrobiony do wysokiego standardu poza pierwszym piętrem do remontu. Rodzice przejdą na emeryturę za mniej więcej 5 lat, brat jeden wyjechał i buduje swój dom, drugi brat sam nie wie czy tu zostanie jeszcze no i jestem ja. Mogę w sumie tu mieszkać i ciułać grosze na depozyt żeby wziąć kredyt ale przy ostatnich wydarzeniach i ciągłym wzroście cen zadaję sobie pytanie które wcześniej mi przez myśl nie przeszło - a może wyremontować cały parter na cacy i tam zamieszkać? Wejście do domu też byłoby własne, a no i od strony ulicy także miałbym swoje wrota. Czy to wstyd? Czy to czyni mnie osobą niesamodzielną? Czy może po prostu mam wyprany mózg przez developo szajkę żeby kisić się w kredycie na 30 lat? Mam w głowie mętlik. Ten oddzielony parter który bym zajął ma +\- 100m2 (pokoje + korytarze). #budownictwo #remonty #zycie #polska #dom #rodzina #nieruchomosci

