Część wszystkich, krótkie przedstawienie mojej sytuacji, lvl 24 z pewną preferencją co do partnerek - lubię jak dziewczyna jest nieco "większa" , nie gruba, po prostu z większa, większy tyłek, szerokie biodra, masywne uda, jak trochę brzuszka ma to też nie jest to problem dla mnie. Dotychczas byłem w jednym związku, panna świetna 160, takie plus minus 60 kilo, świetna figura, kilogramy były tam gdzie powinny być z twarzy przeciętna. Jakiś czas temu rozstałem się z nią i wróciłem na rynek randkowy. Ostatnio nawineła mi się panna z twarzą modelki, dosłownie, zauważalnie jest mną zainteresowana. Parę razy z się już się spotkałem i za każdym razem mam wrażenie że patrzę na dzieło sztuki jak ją widzę haha. Potencjalny problem widzę jedynie w jednej rzeczy - no nie jest to do końca mój typ kobiety. Nie mam jakiegoś fetyszu itd. ale jednak czuję że mój wacek jest nieco mniej twardy jak obok niej siadam, niż jak siadałem obok mojej byłej. Zastanawiam się czy warto w to iść... Boję się, że w łóżku będę i tak tęsknił za poprzednią i doznaniami które mi zapewniała. Zastanawiam się, czy można zbudować pożądanie i szczęśliwą relację z kimś kto niekoniecznie jest twoim idalnym wyborem. Laska z która się spotykam ma ~170 cm wzorstu i mam wrażenie, że jak by staneła na wadze, to tam nadal by czwórka była. Co byście zrobili na moim miejscu? Mam też, wrażenie, że drugi raz kobieta z taką twarzą mi się nie trafi, to jest ten typ kobiety co wszyscy robią WOW, jak kogoś takiego im się pokazuje... #zwiazki #niebieskiepaski #tinder

