Znacie takie przysłowie jak wpaść z deszczu pod rynnę, każdy zna. Wychowałem się w rodzinie, w której była osoba chora psychicznie i to tak konkretnie, naprzemian fazy głębokiej manii, a potem depresji. Widziałem i słyszałem wszystko, mając raptem 21 lat wzywałem karetke do próby samobójczej. Od kilkunastu lat jestem po ślubie, z żoną mamy gromadkę dzieci. Od niecałych 3 miesięcy zachowanie żony się zmieniło diametralnie, była gadatliwa, drażliwa, jej zachowanie poszlo w stronę tego, że nikt jej nie rozumie i każdy przed nią coś ukrywa. Połączyłem kilka faktów, przypomniało mi się jak to było u mnie w domu w dzieciństwie. Żona może mieć dwubiegunówkę, jak czytam na internetach to 75% objawów pokrywa się z jej zachowaniami. Ja pierdole #depresja #psychiatria #zalesie

