Hej Mirasy,Mieliście kiedyś tak ,że cały tydzień w pracy to pasmo porażek? Cały, codziennie.Mam tak teraz. Pracuję w niemieckim korpo.W pon eskalacja, wt to samo, skarga na mnie że coś zmieniłem bez pytania, i że to wymaga "change'a". Wtorek haja o moją mini automatyzację. Środa- operacja na kilku serwerach, odratowałem to ale nadgorliwość (chciałem by klient miał lepiej).Dziś - przejalem mini taska, robiłem zmianę na serwerze moim innym skrypcikiem. Niemiec nie przejął taska (i nigdzie go jeszcze było widać) ale zrobił to samo zaraz przede mną. Więc robota zdublowana. Pretensje do kogo? Do mnie ofc :) chociaż to niemiaszek się nie wpisał i nie odezwał że to robi. Rollback trwał dobre 2h.Czasy takie że leci się za byle co a ja poprostu cały czas łapię jakieś problemy :/A pracuję po naście godzin, wcale nie mało, i staram się żeby było jak najlepiej. Ale jak szefostwo ciągle moje nazwisko kojarzy ze skargami to co z tego może być:( ?I jeszcze różowa przychodzi do domu to buczy, że to i to nie zrobione. A ja przez 10h ledwo 3x wstałem z krzesła. Ma prawo- w domu też wszystko robię później. Ma też pretensje o nadgodziny. Ale miała też pretensje kiedyś o kasę, ateraz zarabiam po 17-20k netto, więc na pretensje o moją pracę.Trzymajcie się. Niech każdy kto to przeczyta ma lepszy czas niż ja teraz :)#pracbaza #praca #korpo #korposwiat #pracait

