Nie mam komu tego powiedzieć.Odjebało mi na punkcie Iranki. Spotkałem ją na konferencji w tym tygodniu i przez kilka dni próbowałem ochłonąć ale nie da się.Gdzieś kiedyś słyszałem tekst, że jeśli chcesz wiedzieć, czy ta konkretna różowa to materiał dla ciebie to zastanów się czy chciałbyś mieć taką córkę. Nigdy nie miałem takiej sytuacji. W życiu miałem 4 różowe, chłop 30 lat, z aktualną jestem prawie już 10 lat, cały czas nie chciałem mieć dzieci, cały czas tak czułem i to każdej komunikowałem, obecnej też. Zgodziliśmy się, spoko.I nagle obuchem w ryj. Spotkałem JĄ i nagle chce dzieci, chce z nią, nie mogę się od tych ojcowskich myśli uwolnić. Rozgrywają mi się w głowie różne historie nas jako rodziny.No odjebało chłopu.Siedziałem ostatnie dni i analizowałem. Myślałem, że wiecie, klasyk, oczy mi młodą pizdą zarosły i tyle. Tyle tylko, że ja w tym wszystkim nie zdążyłem jej nawet przeskanować, nawet nie wiem jaki ma tyłek czy cycki, nie było na to czasu nawet. W wieku jesteśmy tym samym, próbowałem swojemu mózgowi to nawet tłumaczyć kwestiami paszportowymi ale ona już ma europejski, niemiecki paszport.Po prostu tak jakby z dupy nagle mój cały organizm wyjechał z rozwiązaniami, których nie używał nigdy wcześniej. Jakby znalazł brakujący element układanki i wydzierał się na mnie, że nie ma innej opcji niż w to iść.Nie wiem co robić. Mimo, że kontakt był super to ona może mnie przecież zlać. Z drugiej strony - czy teraz już do końca życia będę w takim stanie, że to, z kim jestem, to jest jakiś kompromis i się nie realizuję w pełni?#rozowepaski #niebieskiepaski #psychologia

