Piszę anonima, bo wsadzę kij w mrowisko. Zamieniam prywatną działalność i przechodzę etat do "państwówki". Polska powiatowa, działalność daje jakiś zarobek, ale nerwowo (wiek 4x) już nie wytrzymuję. Po feriach zimowych zaczynam pracę jako nauczyciel początkujący na 1.5etatu (na razie bez przygotowania pedagogicznego). No i teraz kijek... dostanę za 30h pracy w tygodniu 9k zł (brutto). Do tego opłacone ZUSy, składki itp. Na działalności pracując ponad 50h / tygodniowo wychodziłem lepiej, ale komfort pracy i móc pomieszkania w domu jest lepszy. Namawiam żonę, by też zaryzykowała (w okolicy brakuje nauczycieli) i spieprzyła z urzędu gminy, bo tam ma za ponad 40h/tydzień 6k brutto. Tego się nie spodziewałem, że takie stawki mają nauczyciele (przypominam - Polska powiatowa).#praca #chwalesie

