Jak myślicie co jest lepszym pomysłem?Warszawa, ja 30lvl, niebieski 32. Razem 4lata. Za jakieś 2lata chcemy zacząć starać się o dziecko. Oszczednosci 50k.Myslimy o zakupie mieszkania. Obecny właściciel nie zgodził się na psa, a po śmierci mojej babci nie miał kto się zająć 4letnim psem. Musieliśmy zmienić mieszkanie, płacimy drożej, mamy gorszy dojazd do pracy. Cała ta sytuacja sprawiła że jeszcze bardziej chcielibyśmy kupić coś własnego (2 osobne pokoje plus salon z aneksem, jakieś 50-60m2). Skąd nie wyrzuci nas ktoś bo córka wraca zza granicy czy dlatego że mamy psa (w tym roku już 2 razy musieliśmy się przeprowadzić). Problemem są pieniądze. Chłopak dopiero teraz stanął na nogi, zrobił kilka kursów (za które musiał zapłacić) no i zarabia 6k. Ja praca biurowa, mam 4-6k w zależności od miesiąca (średnio 4800)Wiadomo,ze wynajem w stolicy drogi. Gnieciemy się w kawalerce z psem. Większego mieszkania nie chcemy brać żeby móc oszczędzać ile się da. Ale i tak w tamtym roku udało nam się odłożyć jedynie 20k. Rodzice niebieskiego mówią że mogą nam pożyczyć 150k na wkład własny żebyśmy wzięli mniejszy kredyt. Ale trochę mam obawy brać od nich pieniądze (no i ja z niebieskim jeszcze bez ślubu). Mieszkania oglądamy poza Warszawą (Otwock, Piaseczno itp) No i teraz pytanie. Czy w takiej sytuacji jak my:1. Zbieralibyscie dalej (ok. 4-5lat żeby mieć 150k) i wtedy brali kredyt. Ewentualnie przeprowadzka do mniejszego miasta żeby mieszkać na 2 pokojach a nie kawalerce. Nie wiem czy się zaoszczędzi więcej biorąc pod uwagę ceny za dojazdy jeszcze. 2. Wzięli kasę od rodziców plus brali kredyt teraz3. Macie inny pomysłWiem, że nie zarabiamy dużo i w ogóle ale do końca życia nie chcemy się tułać po różnych mieszkaniach gdzie nawet gwoździa w ścianę wbić nie mogę. No a jak inni dają radę to i my chyba też? Kredyt 2% czy coś ( ͡° ͜ʖ ͡°) #kredyt #kredythipoteczny #mieszkanie

