pomysłowy-innowator-88 pisze:
Trzeba być debilem, żeby rezygnować z ułatwień, które daje małżeństwo dla jakiejś wykopkowej ideologii xD różne kwestie darowizn, przy wyjazdach za gramanicę, itd. Generalnie hasła o życiu na kocią łapę to jeden z największych debilizmów spotkanych przeze mnie na wypoku. Ciekawe czemu pary homo tak zawzięcie walczą o małżeństwa dla siebie, skoro to jest takie straszne? xD Ach, no tak, wiadomo, tu chodzi tylko o upadek cywilizacji białego człowieka (TM), korbą kręcą, wcale nie chodzi o ułatwianie życia. Podpisywać intercyzę i pamiętać o najważniejszej zasadzie - żenić się z laską, która jest normalna, sama pracuje i ma jakąś godność osobistą. Jak bierzecie sobie tępe szony, które tylko marzą o białej sukni, a potem o siedzeniu w domu i pierdzeniu w stołek na utrzymaniu męża, to nie dziwcie się, że potem latają alimenty, dramy rozwodowe i inne dziwne walki. No tak, ale przecież wiemy, że "prawdziwy facet" musi mieć tradwife, która jest ze dwa bezpieczne poziomy poniżej niego, nie może mieć nowoczesnej, niezależnej partnerki na poziomie, bo jeszcze mu samoocena spadnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)