Hej Mirki, jak poradzić sobie w tej sytuacji z syndromem oszusta? Nie wiem nawet jak dobrze to nazwać, ale do rzeczy. Od 2-3 lat trenuje pewien #sport, który wymaga bardzo dobrej sprawności ciała, nie jestem w nim najlepsza, mam sporo rzeczy, nad którymi muszę pracować, ale ogólnie jestem lepsza niż jakieś 80% amatorów w tym temacie. Znam bardzo dobrze teorię, ludzkie ciało, pasjonuje się tym również od strony "technicznej" i bardzo dużo rozmawiam z trenerami nt wiedzy teoretycznej. Niestety praktycznie moje ciało jeszcze ma pewne blokady i przede mną jeszcze dużo pracy nad nimi. Mam koleżankę, która w tym sporcie jest od dziecka i jest rewelacyjna, zawsze jest najlepsza w grupie i ze względu na to często się do niej porównuję (ale nie w sposób negatywny, ale pozytywnie motywuje mnie do bycia lepszą). Ostatnio totalnie randomowo dostałam propozycję od głównego trenera w studiu, żebym ... została u nich trenerką i trenowała 1-2 grupy w tygodniu. Jestem na maksa szczęśliwa, ale też cholernie się boję, że nie dam rady. Mam w głowie myśli, że np to powinna być ta znajoma na moim miejscu, bo ona jest lepsza, albo, że przez braki się nie nadaję. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, bo czasem oblewa mnie taki dziwny strach, że może powinnam zrezygnować? Nie wiem co mam robić, z jednej strony to spełnienie moich małych marzeń, ale z drugiej jestem mega zdziwiona, że trafiło akurat na mnie ...nie wiem jakie dać tagi, więc dodam typowo sportowe: #sport #mirkokoksy #trener #trening #syndromoszusta #zalesie

