Ilu z was wygaszało relacje ze starymi znajomymi, znanych jeszcze z podwórkowych boisk i robienia baz na drzewie?Jak to wyglądało u was? Czy z perspektywy czasu żałujecie tego zdystansowania się? A może jest zupełnie odwrotnie?Bo mam jeszcze taką grupkę z rodzinnego miasta, ale zaczynam co raz bardziej odczuwać rozmijanie się światopoglądowe między nami.Niektórzy z nich są niesamowicie infantylni, niektórzy są po prostu wysokofunkcjonującymi alkoholikami i narkomanami.Co raz ciężej znaleźć mi z nimi więź porozumienia. Oni raczej mnie lubią, bo kojarzą mnie jako tego ziomka z osiedla, z którym zawsze mogli obalić piwko i blanta. Czas jednak mnie trochę zmienił i chcę od życia trochę więcej, niż spotkać się raz na jakiś czas, by głównym tematem było "co pijemy? co ogarniamy?".Myślę, żeby ich po prostu zacząć olewać, nie przychodzić na te pijackie spędy i żyć swoim życiem.Z drugiej strony, ja umiem zadbać o siebie, nie piję z nimi, coś tam zawsze pogadam i powspominam stare czasy, ale ile tak można?#wykop30plus #wykop30club #zalesie #zycie

