Chciał czy nie chciał to raczej w tym roku rzucę pracę, bo wypalenie psychiczne. 8 lat robię w jednej firmie i co raz gorzej reaguje na tą pracę, dawno nie miałem tak złego humoru i nie byłem zrezygnowany. Jedynie jak czuje się dobrze to gdy jestem na urlopie, zaczynam odżywać jakby zasychającą rybę do wody wrzucić, powrót do pracy i wszystko spada w dółWiadomo pracy dokłądają zmieniają itp, i ogólnie da się ok pracować, ale chodzi o to że ja mam już tego po dziurki w nosie, 8 lat. przez ten czas nigdy nie miałem wolnego dłużej niż 3 tyg.Dzisiaj z premedytacją zamierzam olać część obowiązków, nie będę kurwa dzwigał. Zamawia klient towar a nie ma dojazdu xd i masz zapierdalać z 50kg kilkaset metrów oczywiście ręcznie. rzygam tego typu adresami. Zobaczy ten towar.. na pewno nie pod adresem na który zamawiał. Co jeszcze lepsze to mamy auta bez klimatyzacji i w lato w kabinie 38-42 stopnie. zagrożenie dla siebie i innych na drodze. Nie raz zdarzyło się przez taki upał zgłupieć i mało do wypadku nie doszło.Zostaje mi w zasadzie bolt/uber bo nie chce pracować gdzieś, gdzie o określonej godzinie muszę być czy robić coś do jakiegoś godziny. Chce mieć godziny pracy jakie chce, nie chce to nie idę do pracy itp. chce też móc się ubrać ładnie do pracy, zakładać fajnie cichy, może nawet jakiś perfum, a nie najgorsze bo się brudzą. chce też mieć mniej na głowie. a nie milion formalności problemów, jeszcze fizyczna. wszystko w jednym.Pierwszej młodości tez nie jestem i i 40 coraz bliżej. to też już zupełnie inaczej wszystko zarówno psychicznie jak i fizycznie.#pracbaza #zalesie

