Czy US może dosrać się do babci o to, że wyciągnęła nagle 120 tys. zł z materaca i wykupiła swoje mieszkanie? O co chodzi: babcia różowego ma możliwość wykupienia mieszkania z bonifikatą. Różowy chętnie je chapnie, ale nie dali jej kredytu, a mnie by pewnie dali. Mógłbym dać babci różowego te pieniądze po prostu w gotówce i w ten sposób ogarnąć wykup, tylko zastanawiam się, czy się do kobieciny nie przyczepią jakieś mendy z fiskusa. Z drugiej strony jak tu niby udowodnić osiemdziesięcioletniej babci, że wcale nie odłożyła tego sama przez ostatnie 60 lat życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)20% podatku od darowizny to przy tej kwocie dla mnie zdecydowanie zbyt duża opłata za święty spokój.Ktoś z Was był w takiej sytuacji? Co radzicie? #nieruchomości #podatki #mieszkanie #kredyty #kredyt

