Jestem na redukcji. Jest ciężko, wolno idzie, a w pasie to prawie w ogóle. Miewam gorsze dni kiedy tracę motywację i dopada mnie zwątpienie. Gdybym jeszcze był zdrowy to byłoby łatwiej, ale niestety mam problem z nogą która zlamałem 2 lata temu która boli przy chodzeniu oraz postępujące zakola które siedzą mi na psychice. Ale muszę to zrobić, muszę zrealizować swoje marzenie bo inaczej już do końca życia będę nieszczęśliwy. Jak w końcu to zrealizuje i wcześniej nie wyląduje w psychiatryku to po zakończeniu redukcji zrobię 2 rzeczy:1. rozpłacze się i będę płakał przez kilka dni ze szczęścia2. wylatuje na miesiąc do Egiptu i leżę na plaży całymi dniami odcięty od świata #silownia #mikrokoksy #mirkokoksy

