37 lvl i cieszy mnie to, że spora grupa osób świadomie podchodzi do rodzicielstwa.Czasy, w których dorastałem to czasy puszczania samopas dzieci, od wychowania w domu był pas. Stary wyśmiewał moje oznaki słabości, zabolało mnie też to, że jego się bałem i wolałem z matką przesiadywać to to też wyśmiewał, że jestem maminsynek.W szkole też dokuczano, bo takie gówniaki szybko są wyłapywane ze stada normików.No i jest wiele osób, które twierdzą, że to ich ukształtowało, ale takie osoby jak, np. ja, bardziej wrażliwe szybko zamknęły się w sobie. To, że dożyłem do tego lvl to cud, od lat jestem na maksymalnych dawkach leków od psychiatry na lęk, fobię społeczną.No i, gdy patrzę z jaką dbałością rodzice wychowują swoje dzieci to bardzo zazdroszczę tego.No i co z tego, że taki człowiek będzie w przyszłości "miększy", niż gdyby wychowywany był "twardą ręką", ale przynajmniej nie będzie jechał na lekach, będzie miał co wspominać, do czego wracać.Piszę to, bo dostałem kolejny depresyjny meltdown po ciągu narkotykowym. A biorę narko, bo leki strasznie wypłaszczają emocje, te dobre i te złe, więc żeby czuć przyjemność w życiu biorę narkotyki. Bez leków nie istnieję, z lekami też.Podsumowując, super partia, bulwo, 37 lvl, nie mam mieszkania, wynajmuję pokój, nie mam prawka, oszczędności 70k i nie wiem co będzie ze mną. Szukałem pracy, w której z moimi problemami sobie poradzę, mam ją, ale nie będę oszukiwał, kokosów na niej nie zarobię, albo musiałbym być wymiataczem. Mógłbym nim być, ale od dziecka też mam trudności w skupieniu uwagi, pewnie możnaby to zaliczyć do jakiegoś adhd, ale jak tylko próbowałem leków speedujących do "uspokojenia" to za każdym razem lęk wychodził na wierzch.Chciałem się pożalić, bo od poniedziałku czułem, że nadchodzą słabe dni, płaczę ostatnio.Odnośnie ewentualnych porad "idź na terapię", "lecz się". Byłem, na terapiach, brałem naście różnych leków, bo wierzyłem, że uda mi się przywrócić równowagę w głowie. Po latach wiem, że nie uda się, moje problemy są za głęboko zakorzenione. Mam lęk odkąd pamiętam.#zalesie #dzieci #rodzicielstwo #fobiaspoleczna #depresja

