Mam taki problem z #rozowypasek . W teorii jest super, ale gdy przychodzi do jakieś sprzeczki/kłótni/wymiany zdań, to nie robi tego w sposób inteligentny, bazując na faktach. Wtedy robi wszystko żeby mi dopiec, skacze z wątku na wątek, obraża mnie, wmawia mi coś czego nie robiłem i mówi mi wprost rzeczy które według mnie są brakiem szacunku. Wkurza mnie na przykład, że gdy nie chce spełnić jakiegoś jej widzimisię, np. ciuszek który założę tylko raz w życiu, bo mi się nie podoba, ale kosztuje dużo, to wmawia mi że jestem chytry, dusigrosz i napewno tego nie chce bo jest drogie. Próba rozmowy niestety kończy się fiaskiem - gdy tylko zacznę mówić, że przegina to mówi że ma rację i przeskakuje na temat tego co ja robię źle. Czasem mam ochotę po prostu wyjść i trzasnąć drzwiami, a nigdy tego nie zrobiłem.Czy te różowe serio takie są jak z tych memów i dowcipów? Bo moja jakby się wpisywała #zwiazki #logikarozowychpaskow # logikaniebieskichpaskow

