Ludzie często zastanawiają się, dlaczego niektórzy mają pracę, zwierzęta, ale nie mają partnerki ani dzieci. Odpowiedź na to jest dość prosta. Aby mieć zwierzaka, wystarczy zapłacić lub adoptować, a w swoim mieszkaniu możesz trzymać tyle zwierząt, ile zechcesz – nawet 50 kotów w kawalerce, jeśli tak Ci się podoba. Możesz pracować w dowolnym zawodzie: jako sprzątacz, sprzedawca, hydraulik. Jeśli nie znajdziesz pracy, możesz pojechać do innego miasta i pracować nawet na trzy etaty, jeśli dasz radę. Możesz wyjść z bezdomności, spłacić długi, porzucić alkoholizm.Natomiast jeśli chodzi o znalezienie partnerki, to nawet jednej możesz nigdy nie spotkać, bo nie masz na to żadnego wpływu. Możesz zarabiać 2000 zł miesięcznie, a kupno mieszkania za 500 tys. zł i tak jest w zasięgu – 500 tys. podzielone przez 2 tys. to 250 miesięcy oszczędzania. Tymczasem w poszukiwaniach partnerki nie ma żadnego gwarantowanego postępu. Możesz wydać miliardy na Tinderze, fryzjera, markowe ubrania z Gucci, a i tak nikogo nie poznasz.Prawda jest taka, że możesz być bezdomnym i, jeśli masz partnerkę, dziecko może pojawić się nawet przez przypadek. Ale jeśli masz piękny apartament w Londynie, to nie oznacza, że poznasz kogoś. Niezależnie od tego, jak bardzo się starasz, nie da się "zapłodnić" mieszkania.#samotnosc #demografia

