#zwiazki Ehh ostatni miesiąc to totalna porażka. Od kilku miesięcy planuję rozstanie z moją aktualną partnerką z którą jestem 5lat+ i najzwyczajniej w świecie związek się wypalił. Próbowaliśmy ratować już ze 2 razy, ale nigdy to nie działało dłużej niż kilka miesięcy. Widzę, że po prostu pasujemy bardziej do siebie jako przyjaciele niż jako partnerzy do związku. Najgorsze jest to, że oboje pochodzimy z toksycznych rodzin i takie rozstanie to będzie prawdziwy rozpierdol dla niej i trochę w mniejszym stopniu dla mnie. Obecnie żyjemy za granicą, ale też kolorowo nie jest, a po rozstaniu nie uda nam się przejść na swoje i nadal mieszkać za granicą z kilku powodów - więc jedyna opcja to powrót do toksycznych rodzin przynajmniej na kilka miesięcy zanim stanie się na nogi. Nie chcę jej tego robić bo pomimo, że nam nie wychodzi to uważam ją za bardzo wartościową osobę i życzę jak najlepiej, a rozstanie w obecnym momencie wywróci jej życie do góry nogami. Totalnie nie wiem co mam robić bo wydaje mi się, że nie da się tutaj nic rozsądnego zrobić, ale z drugiej strony też długo nie wytrzymam udając, że wszystko jest ok. Nie wiem nawet dlaczego to tutaj piszę, ale trochę #zalesie i #depresja

