Wczoraj był na mirko podobny wpis ale ja trochę z innej beczki. Jak wy znajdujecie na to wszystko czas pracując od 8-16?Zakładając najbardziej optymistyczny scenariusz. Wstajesz przed 7 żeby się ogarnąć i dojechać do pracy. Wracasz około 17 jeśli dojazd jest w miarę ok. I co dalej? Zostaje kilka godzin dnia, które trzeba podzielić między jedzenie, ogarnięcie mieszkania, zakupy, jakieś obowiązki, siłownia lub trening w domu (prawie każdy coś ćwiczy w polsce), jakaś nauka języka czy cokolwiek rozwojowego.. i to wszystko trzeba zrobić realnie przed 22 żeby wyspać się na jutro do pracy.. A…