Cześć, zdecydowałem się wysmarować tutaj post, bo właściwie nie mam z kim o tym pogadac. Wszyscy dookoła mówią tylko że tak bywa i żeby się nie przejmować, kiedy ja kur*a tak nie potrafię:-/ Rozstałem się z dziewczyną, właściwie to ona się ze mną rozstała:-( znaliśmy się prawie 3 miesiące (wiem, dla innych to gówno nie staż, ale dla mnie widocznie wystarczająco duzo żeby się zaangażować i zauroczyć) na początku było świetnie, pisaliśmy ze sobą, było widać zainteresowanie moja osobą, widywaliśmy się prawie codziennie, były spotkania okraszone czułościami, pocałunki, dotyk. Jakoś niecały…