Może macie jakąś praktyczną radę? Ostatni rok był ekstremalnie ciężki. Waliły się rzeczy z góry na dół. Finanse, związek, robota. Nie żeby to był koniec świata - młody, bardzo silny, w miarę zdrowy, wyciągam po 30k+ co miesiąc.Te zdarzenia się działy jedno po drugim, aż rozstałem się z tą p****. Czułem że nadchodzi mrok, więc sprawiłem sobie tyle przyjemności ile mogłem. Wydałem tysiące złotych na skórki w lolu, w ciągu 3 miesięcy byłem 5 razy w Hiszpanii na wakacjach, kupiłem nowy komputer za 15k (nie jestem graczem). Jakoś szło, myślałem że się udało.Aż nadszedł eliminujący cios,…






