Miałem budowany dom przez parę. Budowę z trudem udało się doprowadzić do końca, ale pozostał temat odpowiedzialności za błędy których nie da się już poprawić i kar umownych, łącznie koło 50 tysięcy złotych. Problem z tym, że umowa była wyłącznie na gościa, podczas gdy cały majątek, dom, samochody i sprzęt jest na jego partnerkę. Nie są po ślubie. Teraz, gdy pojawia się temat rozwiązania tej sytuacji tamta strona zaczyna się śmiać, że wykonawca kompletnie nic nie ma. Oczywiście byłem u prawnika i ku mojemu zaskoczeniu prawnik powiedział, że nie da się nic z tym zrobić. Umowę miałem z gościem…