Dobija mnie kompletne zagubienie, które widać u Polaków, gdy mają styczność ze światem prawa. Tak się składa, że pracuję jako radca prawny w jednej z krakowskich kancelarii. Sprawy różnego typu - więc po wielu latach praktyki myślę, że już nic mnie nie zaskoczy. A może właśnie powinienem myśleć odwrotnie - że ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Dzisiaj do kancelarii około godziny 13 wbiegła kobieta - około 30 roku życia. Akurat byłem w holu, gdyż odprowadzałem mojego bardzo ważnego klienta. Pani mimo tego szybko do mnie podbiegła, złapała mnie za bark i powiedziała (wykrzyczała), że…
