Mirki, rzadko cokolwiek piszę na wykopie, ale tym razem nie mam się komu wygadać.Chciałem zorganizować grilla dla "przyjaciół", chociaż jak teraz na to patrzę to chyba było za duże słowo. Zaprosiłem 5 osób, ze wszystkim się dobrze znam i wydawało mi się, że kiedy się widzimy to super spędzamy czas i jest pozytywne flow. Tydzień temu, wszyscy mi potwierdzili, że wpadną, były ochy i achy jak fajnie będzie się spotkać. Nie ukrywam, że cieszyłem się z tego, bo sami pewnie wiecie, że w wieku "po studiach" to robi się coraz trudniej, jeśli chodzi o wyjścia gdziekolwiek z kimkolwiek, nie mówiąc…