Im większy januszeks tym większa patologia. Ostatnio zmieniłem firmę z kolegą, kolega na innym stanowisku, więc w sumie to i tak często nie gadamy, no ale się znamy, znam jego dzieci, żonę, nawet matkę, ogólnie spoko rodzina. Na ostatnich firmowych wyjazdach gdzie możemy spotkać inne osoby z działów zlokalizowanych w innych częściach polski przegadałem trochę i w sumie to dowiedziałem się jakie są posrane relacje, teoretycznie konserwatywnie podchodzę do "rodziny", żony bym nie zdradził, no ale co się dowiedziałem to głowa mała mindfuck x1, ten z tym tamten z tamtą XD, rozwody, no ale uj,…