Dopadło i mnie. Po 27 latach znajomości i 11 lat małżeństwa żonka aka pasożyt uznała, że spełniłem rolę sponsora budowy domy, dawcy nasienie i można mnie teraz doić. Dzieci małe, bieganie po sądach. Parodia. Prawo w Polsce ma w dupie. Powoli się przekonuje. Rozwód potrwa, podział majątku, tutaj dom, kredyt, działania pasożyta ze swoją suką adwokatem i tak kawałek po kawałku się niszczy faceta gdzie w związku brak zdrady, alkoholu tylko zwykłe kłótnie bo ktoś musi jebać całe dnie.Zastanówcie się drodzy panowie 100x czy wasza partnerka, materiał na żonę odcięła pępowinę od mamusi. Jak macie…