Nie wiem, czy tylko ja tak miałem, ale chciałbym się podzielić swoim doświadczeniem. Może kogoś to też dotyczy.Studiowałem kierunek, na którym ok. 80% osób to kobiety. Już wtedy zauważyłem, że dostęp do różnych szans był dla mnie trudniejszy tylko dlatego, że jestem facetem. Na przykład:Organizowano szkolenie z programowania — tylko dla kobiet.Pojawił się staż z funduszy UE, który dawał konkretne pieniądze i doświadczenie. Faworyzowano kobiety, a żeby się dostać jako facet, trzeba było mieć bardzo wysoką średnią, tak wysoką jak chyba nikt na roku. Nie miałem, więc nie było dla mnie…

