Bycie dziewicą w tym wieku to nie powód do wstydu ale jednocześnie jest to oznaka poważnych problemów. Może to rzeczywiście kwestia kompleksów jak mówisz, może efekt jakiejś traumy, którą trzeba przepracować. Warto to przegadać z dobrym terapeutą, o ile nie zrujnuje to Twojego budżetu.Jak już naprawisz swoją głowę, to dopiero bierz się za poważne relacje. Osoby z kompleksami, zaburzeniami przyciągają jak magnes toksycznych i mało wartościowych facetów. Uwierz mi, lepiej być szczęśliwym singlem niż z partnerem, który ciągnie Cię na dno. Co do ONSów, to pod żadnym pozorem w to nie brnij. Pierwszy raz powinien być z kimś zaufanym, a nie jakimś ruchaczem z Tindera. Kobietom podczas seksu wydziela się oksytocyna, a Ty nie mając w tym doświadczenia, zakochasz się w typie, który zghostuje Cię po kilku spotkaniach. Jeśli będziesz gotową na związek, po prostu zacznij poznawać facetów, najlepiej tych podobnych do Ciebie. Ktoś o podobnej przeszłości lepiej Cię zrozumie niż chłop, dla którego będziesz kolejną w łóżku. No i nie bądź desperatką, bo 28-letnia dziewica na rynku matrymonialnym jest jak Święty Graal na tle rozwódek, szonów po karuzeli ONSów i odklejonych księżniczek.