Pierwszy raz w życiu, qrewsko nie radzę sobie ze stresem związanym z pracą. Nie ma żadnego mitycznego Ai, ale są redukcję, redukcję tak randomowe, że nikt nie jest w stanie przewidzieć zachowania "góry". Nie potrafię zbalansować swojego życia zawodowego i prywatnego, stres tak bardzo wpływa na mnie, że totalnie olewam już sport, związek, przyjaciół. Zaszywam się w domu i w zasadzie przesypiam do kolejnego dnia. Nie potrafię znaleźć chwili luzu, takiego chillout'u na zasadzie: wychodzę z pracy o 15 i totalnie lecę w luz siłowni, basenu czy spotkań ze znajomymi. Jestem dosłownie zżerany, czy dobrze coś zrobiłem, czy przygotuję się na spotkanie z klientem, czy ktoś może nie jest zadowolony z mojej pracy. Mam już swego rodzaju obsesję, autonakręcanie, nękam sam siebie. Mam dosłownie wrażenie, że prawie każdy, kogo znam plus/minus kończy swoją robotę i ma czas i chęci na zycie, rolki z siłowni, rolki ze spacerów. A ja po prostu utknąłem. Tonę we własnych psychozach. #korpo #pracbaza #korposwiat #przegryw

