Pracowałem w jednym ośrodku finansowanym przez NFZ. Po odejściu z pracy doniosłem do NFZU pod swoim imieniem i nazwiskiem adresem i numerem telefonu że przez prawie 4 lata zakład pobierał pieniądze i nic nie robił, nie wykinywal świadczeń dosłownie dokumentacja pusta z tych lat zakład pobrał kilkaset tysięcy na realizację tych swiadczeń. Teoretycznie NFZ miał 30 dni na odpowiedź musiał odpowiedzieć bo donosu nie złożyłem anonimowo. Minęło prawie 40 dni i nawet nie ma odpowiedzi że przyjęli zgłoszenie. Żyjemy w państwie z gówna. Potem wszyscy narzekają że NFZ nie ma pieniędzy a jak coś zgłosisz i tak olewają. #przegryw #polska

