Opublikowane

Jak radzić sobie z problemami trawiennymi?

Może ktoś mi coś podpowie co mi jest. Od jakiegoś roku zdarzają mi się często biegunki. Jak na początku wydało mi się to losowo, tak z czasem zauważyłem, że zależy to często od tego co zjem. Bo często mam taki napad biegunki zaraz po zjedzeniu czegoś mniej zdrowie. Albo tłustszego. Wygląda to tak, że już 10-15min po posiłku mam zrzut. Nie boli brzuch ale jest mocne parcie na wypróżnienie. Ale takie, że ciężko to utrzymać, kilka razy o mały włos by poszło w spodnie. Albo musiałem iść w krzaki... Miałem tak np. po zamawiamy jedzeniu typu mcdonalds albo po paczce pistacji lub dużym kawałku łososia którego zjadłem z sałatką warzywną polaną oliwą, z dodatkiem serów, pestek itp. Czyli dużo tłuszczu. Jak jem mało i skromnie to mimo wszystko i tak się takie zdarzają akcje ale z mniejszym parciem, mniejszą ilością i bardziej losowo w ciągu dnia.U lekarza oczywiście byłem. Z krwi nic nie wyszło prócz podwyższonej bilirubiny - a to jest uwarunkowane genetycznie bo pozostałe wyniki dobrze. Na granicy miałem cholesterol i triglicerydy ale po minimalnej korekcie diety i zwiększeniu aktywności fizycznej są już w normie. Zrzuciłem też z 5kg wagi. Za to na usg i w kolonoskopi nic nie znaleziono.Odżywiam się raczej normalnie, bez skrajności. Raczej gotuje w domu, a fastfood zdarza się z 1-2x na miesiąc. Teraz jak zacząłem zwracać uwagę na to co jem to wgl wyeliminowałem słodycze (ale nie było ich dużo), ograniczyłem smażenie, zwiększyłem ilość błonnika. Nie mam nadwagi. 182/70, wcześniej było 75. Wiek 34 lata. Alkohol sporaycznie, kiedyś może i zdarzało się pic więcej ale ostatnie lata to ilości symboliczne. Miałem nawet dużą przerwę z 2,5 roku, po prostu nie było okazji to nie piłem.Ale nic się nie poprawiło i cały czas nie daj mi to spokoju. Wpadam w jakieś akcje, że chodzę co miesiąc na tą krew albo zaczynam się głodzić (nie mocno, ale wpadają dni bez jedzenia).Co lekarza na to? Nic konkretnego. Probiotyki, jakieś esselive aby wzmocnić wątrobę. I to tyle. Bez rezultatu.Ktoś może ma jakiś pomysł aby z się uporać? Miał ktoś tak? Coś jeszcze można zbadać? Bo się martwię.#zdrowie #dieta #medycyna
018

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

s399b7g09907s5el9f4rcnd2

Dodane: 31 stycznia 2026 - 01:20:21
Opublikowane

Autor był widziany7 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
zasłużony-filantrop-57 pisze:
Tu opzdolny-strażnik-40: xDDDDNo co mam więcej powiedzieć. Nie wiem czy zrozumiałeś. Napisałem, że jestem trochę leń ale to nie znaczy, że nic nie robię, leżę i śmierdzę. Jestem leniem w niektórych kwestiach w życiu. Nie chce mi się np. gotować czegoś. Ale nie znaczy, że nie gotuje. Gotuje tylko proste rzeczy: owsianka, dania z jajek, dania jednogarnkowe i pieczone mięso. Np. moja żona to lubi sobie lepić jakieś pierogi, obierać krewetki, piec ciasta. Nie chce mi się też uprawić sportu, ale nie oznacza to, że tego nie robię. Robię ale zaciskam zęby i idę. W szkole też nie chciało mi się robić prac domowych, ale nie znaczy to, że nie skończyłem szkoły. Skończyłem nawet studia. A jak w pracy po 10 latach mi się znudziło to zmieniłem prace. I nie żałuję. Mimo tego, że zarabiam teraz mniej i nic mi w tym zawodzie po moim wcześniejszym wykształceniu. Po prostu tak mi jest wygodniej.Jeżeli mam więc jakieś braki to powiedz co jeszcze zbadać.Nie znam też osób które wszystko robią na 100% z uśmiechem na ustach. Codziennie słyszę narzekanie na prace, dom, zarobki czy na niesmaczne ciastko z żabki. Może nie znam bo takie osoby teraz zdobywają nobla ¯\(ツ)/¯ ale to jest raczej promil społeczeństwa.A jakbym czuł strach czy lęk po wstaniu rano to bym się poszedł leczyć na głowę. Jak tam masz to Tobie też polecam xD
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zdolny-strażnik-40 pisze:
Napisałeś że jesteś "leniem" niema czegoś takiego jak leń, to jest wymysł prostych kobiet które zaszczepiły takie słownictwo bo nie potrafiły ogarnąć najprostszych rzeczy fizjologicznych, często powielane przez proste matki które nie dawały sobie rady z wychowaniem dzieci i dbaniem o rodzinę, lenistwo to jest oznaka że ciało ma problem i jest zmuszane do działania pomimo tego że nie jest gotowe, stan najczęściej wywołany brakami, niedoborami albo nadmiarami, normalnie naładowane ciało wstaje rozbudza się i nie odczuwa czegoś takiego jak lenistwo, a strach, lęk powoduje zwiększoną aktywność ciała i mózgu dzięki czemu człowiek się rozwija, najlepszym obrazem jest pies który jest chory, takie zwierze zaczyna się chować, traci energiczność, zaczyna się bać bo odczytuje proste sygnały od ciała które nakazuje odpoczynek i regeneracje.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieugięty-fanatyk-8 pisze:
@Doktor_Proton: Czy zawsze to tak nie do końca. To są jakieś takie okresy, że raz jest lepiej, zjem coś mniej zdrowego lub tłustszego i jest ok, np. kiedyś różowa przygotowała deskę serów, w tym jeden z serów na ciepło, owinięty w szynkę, do tego pieczywo, miód, orzechy, warzywa np. pomidory suszone z oleju. I po tym mi nic nie było, a byłem przygotowany na rewolucję. A pojadłem, nie skubnąłem. Innym razem spring rollsy z kurczakiem i świeżymi warzywami, odrobinka awokado. 15min i kibel. A raz nawet po butelce soku pomidorowego mnie pogoniło. Ale tak, częściej tak mam po obfitych i tłustszych rzeczach.Diety pudełkowej bym nie chciał. Mam jedzenie w domu. Żona gotuje. I dbamy o posiłki, żadnych gotowców. Nawet chleby piecze, a zamiast wędlin jej rodzice wędzą nam mięsa od czasu do czasu. Głównie pierś i polędwiczka, ale też np. twaróg. Robiłem sobie czystą michę przez jakiś czas i było w kratkę. Eliminowałem konkretne grupy alergenów jak właśnie gluten czy laktozę, może nie testowałem tego miesiącami, ale jak po 2-3 tyg nie było poprawy to wróciłem do pieczywa czy kefiru.Przedyskutuje z lekarzem te prebiotyki i enzymy, ale będę chciał się dalej diagnozować, póki co to ibs, sibo, celiakia i te przewlekłe zapalenie trzustki.Ostrovit liver aid kupię, 3 tabletki dziennie na raz posiłkiem, tak jak zalecają, tak? Składniki widzę są podobne do rzeczy jakie brałem, wspomagałem się ostropestem w różnej postaci (tabletki, mielony, herbata, olej) i piłem sok z karczocha.Czyli łupież wiązać z bebechami?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-przyjaciel-20 pisze:
Tu op.czujny-przewodnik-65: @matka_boska_w_klapie: Też myślałem o trzustce ale ten pakiet trzustkowy (amylaza, lipaza, glukoza) jest poprawny, a nawet ładnie w środku normy. Na usg też nie było nic widać, w normie. No i skąd w młodym wieku, zapalenie trzustki. Jak czytałem to takie coś pojawia się u osób starszych, biorących leki, z cukrzycą, nadwagą i u alkoholików. Ale biorę to pod uwagę, powiem o tym lekarzowi. Endoskopia dołem była, gastroskopii mi dać lekarz nie chciał, powiedział, że nie ma podstaw żadnych i, że "trochę przesadzam". Więc pytanie czy jak w normie mam te amylazy i lipazy to trzustką jest ok?ostrożny-kartograf-55: Nie, krew w nosie mi się nie pojawiała, może z raz do roku się zdarzy ale pewnie to też wina jakiegoś uszkodzenia paznokciem.Skóra i usta mi nie pękała. Teraz jest zimno to trochę dłoń otarłem na kostkach ale to od zakładania butów myślę xD ale tak to cały rok nic nie było takiego. Ale słuszna uwaga na tą skórę bo coś innego z nią mam od paru lat, a dokładnie łupież, zarówno na głowie jak i na brodzie. A do tego na twarzy (tylko na twarzy) po kąpieli skóra robi mi się sucha i łuszcząca, taka ściągająca, czuje naprężenie, taka że płatki skóry same schodzą, no jakby łupież. Oczywiście byłem z tym u dermatologa, jakieś leki brałem (na grzyby?), ryj miałem smarować jakimiś maściami i używać pirolamu (szampon). Nic to nie pomogło. Były też badania krwi wtedy i wszystko wyszło spoko. Ten Pirolam jako tako działa. A ryj po kąpieli smaruje kremem Calmapherol. On jako tako daje rade, bo wszystkie drogeryjne typu nivea robią mi błoto z tego naskórka.A odporność mam bardzo dobrą. Wgl nie choruje i nigdy nie chorowałem. Baa, wgl nie biorę leków typu apap, ibuprofen, itp. a wiem, że ludzie łykają to jak cukierki. Nic mnie nie boli abym myslał o tym. A nawet jak się zaziębię to gorączkę mam minimalna, normalnie z nią funkcjonuje i bez żadnych leków przechodzi po 1-2 dniach.Samopoczucie chyba ok, no jestem typem lenia w niektórych obszarach życia (np. w pracy było dużo roboty to ją zmieniłem kosztem niższej pensji, podobno głupotę zrobiłem ale wole spokój niż kasę), ale jakieś swoje hobby realizuję na 100%.@Leel00: Szczerze to próbowałem ograniczać jakieś rodzaje produktów: gluten też, ale i nabiał, i te kiszonki, zwiększałem błonnik, aby potem go zmniejszyć. Nic się nie zmieniło, dalej było to mniej więcej losowo. Produkty z glutenem są w mojej diecie i akurat przy nich nigdy też nie było tak, że problem pojawiał się zawsze. Czasem jadłem ryż i problem był, a czasem ravioli na domowym makaronie z różnym nadzieniem albo pizzę domową i było ok. Jedynie zauważyłem, że wyzwalaczem jest tłuszcz i objętość, a jak idzie to w parze to tym bardziej.To badania o którym pisałeś IgA-EmA to jest "Przeciwciała przeciwko endomysium IgA (celiakia)"? Bo patrzę to są różne te badania pod celiakię, np jest taki pakiet Celiakia – pakiet diagnostyczny i tam tego badania nie ma, jest za to: Immunoglobulina Ig A w surowicy (L85), P/c przeciw deamidowanym peptydom gliadyny Ig G (N81), P/c przeciw transglutaminazie tkankowej w klasie IgA (tTG IgA). Więc nie wiem dokładnie co wybrać, a muszę to zrobić na własną rękę bo lekarz już mnie widzieć nie chce.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ostrożny-kartograf-55 pisze:
Pierwsze pytanie na które powinieneś odpowiedzieć szczerze to czy miałeś okresy w życiu kiedy w nosie pojawiała się krew, pękały ci usta te na górze i te na dole, pękała ci skóra na dłoniach i czy zauważyłeś jakieś inne tego typu zachowania, albo czy miałeś np. odporność osłabioną w którymś obszarze ciała albo ogólną ale przewlekle to znaczy do kilku miesięcy albo nawet lat, to samo z samopoczuciem czyli dłuższe spadki samopoczucia i braki energii.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
cierpliwy-czempion-9 pisze:
Tu op.@Doktor_Proton: Właśnie wiem, że może być dużo przyczyn. Najbardziej boje się jakiegoś raka xdCo do badań to tak: jeżeli chodzi o wątrobę to próby wątrobowe i usg, na pierwszym badaniu ALT było prawie na granicy (chyba 39 przy normie 40) i przekroczona bilirubina (dwa jej rodzaje). Reszta parametrów było w środku normy. Przy następnych badaniu ALT trochę spadło, bo ogarnąłem michę (ok. 35). Lekarz stwierdził, że mam zespół gilberta. A alt w tym zespole może lekko wychodzić poza normę. Oczywiście na własną rękę dałem te 300zł i zweryfikowałem ten zespół gilberta badaniem genetyczny, rzeczywiście go mam. Choć znalazłem jakieś badania z dzieciństwa i w tamtych latach bilirubinę miałem w normie, ale blisko górnej granicy.No i jeszcze na wątrobę miałem usg, nic mi w wyniku pani nie wpisała, ale powiedziała, że są zarysy? leciutkiego słtuszczenia, ale tyle co każdy prawie ma. Trochę schudnę i powinno zniknąć.A co miałem badane jeszcze? Morfologia (raz z rozmazem, później już nie), trzustka (lipaza, amylaza, glukoza), nerki (kreatynina, mocznik, sód, potas, badanie moczu), lipidogram + lipoproteina, hormony tarczycy, ob, crp, witaminę D i b12, no i h. pylori z krwi (negatywny). I to chyba wszystko jak pamiętam. Wiele z tych badań powtarzałem. Posiewu żadnego nie miałem.Papierosów i elektryków nie palę.Domyślam się, że w 15min to nie przelatuje ale dziwne to jest, że działa to tak szybko. Lekarz mówił, że to jest całokształt, mam delikatny bebech, trochę ten zespół gilberta dokłada. Nic konkretnego nie polecił. Z wielką łaską dał tą kolonoskopie. Gastroskopii już mi dać nie chciał.Brałem probiotyki, zarówno te w tabsach jak i jadłem codziennie kiszone, piłem kefiry.A na pierwszej wizycie to kawał mi się "odtruć" nifuroksazydem czyli łykać to parę dni jak w przypadku zatrucia pokarmowego. Dietę ogarnąłem ale nie wiem co jeszcze wyeliminować. Myślę, że zdarzał się miesiąc bez żadnego śmieciowego jedzenia i nie było poprawy. Z jednej strony jak zjem dużo i tłusto to goni ale jak jadłem tak zdrowo i mnie to też pogoniło, może nie tak mocno.Ogólnie to zauważyłem, że przestawiłem się na wypróżnianie rano, zaraz po wstaniu. Konsystencja jest wtedy w miarę normalna ale są dni o konsystencji papki.Co do koloru, to w toalecie jest normalny. Ale papier jakby czasem lekko żółtawy. Ale oczu nie mam żółtych (w zespole gilberta podobno jest to możliwe).Jeżeli chodzi o ból to nic mnie nie boli, lekarz uciskał brzuch i spoko byłoNajbardziej to mi na łeb siada, nie mogę komfortowo zjeść nic poza domem bo się boje, że mnie pogoni.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zapobiegliwy-przewodnik-62 pisze:
Tu op@xyz_xyz: O super, przetestuje.@Anomalocaracid: Czemu olejki cbd? No zaskoczyłem swoją odpowiedzią. Dużo czytałem o różnych rzeczach ale cbd się jeszcze nie pojawiło.@Krs90: I to jest konkretna odpowiedź. Muszę podpowiedzieć lekarzowi. A Sanprobi ibs brałem, bez rezultatów. Może napiszesz jakie konkretnie badania pod te ibs polecasz? Bo tam to różne są wymienione widzę. Np. tarczycę miałem badaną i jest ok. A pod sibo to starczy ten test oddechowy? Może to rodzinny wypisać czy trzeba samemu 5 stów płacić?@Leel00: O dzięki. Też dobra myśl. To jest to badania: Przeciwciała przeciwko endomysium IgA (celiakia)?Mogę mieć celiakię mimo, ze wcześniej, przez całe życie nie było żadnego problemu z glutenem?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
czujny-przewodnik-65 pisze:
Jako lekarz sugerowałbym diagnostykę w kierunku przewlekłego zapalenia trzustki. U gastrologa. Rodzinny tego nie zrobi. Jak nic nie wyjdzie to endoskopia górą i dołem.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy