Czy wam również towarzyszy poczucie straconego czasu, że moglibyście wykorzystać go lepiej niż dotychczas? Mam wrażenie, że inni ludzie po pracy, chodzą na siłownie, jakieś zajęcia, mają hobby albo nawet w przerwach od pracy, podczas posiłku, potrafią słuchać podcastów, czytać książkę, zrobić powtórkę słówek z angielskiego, ogólnie rzecz biorąc, rozwijają się w jakimś kierunku. Nie wiem skąd oni biorą na to wszystko energię. Ja po 8 godzinach klepania kodu mam dosyć, często idę spać, od czasu do czasu pójdę na siłownie albo spacer. W weekendy przeglądam internet ale raczej nie jest to coś pożytecznego, poczytam o polityce, obejrzę jakiś serial/dokument, wyjdę spotkać się ze znajomymi i tyle. Mam z tego tytułu poczucie winy ale kompletnie nie potrafię zmienić swojego nastawienia. Kiedyś było inaczej, potrafiłem się czymś zająć, a teraz nie mogę się na niczym skupić. Jak mam wolną chwilę, to mój umysł woli się zadręczać, myśleć co tam u byłej dziewczyny, zamiast stawiać na rozwój, bo nadal przeżywam nasze rozstanie. Dodatkowo, obecnie jest kryzys w branży i można wyczytać na wykopie, że każdy rzekomo uczy się po godzinach w obawie przed zwolnieniem ale mnie ten strach w ogóle nie motywuje, chociaż nie wiem jakbym sobie poradził na potencjalnej rozmowie, bo jestem w obecnej firmie od kilku lat i nie chodziłem na żadne. Nie wiem, co mogę z tym zrobić, wiem tylko tyle, że coś powinienem, co powoduje że żyję w pewnym zawieszeniu i z poczuciem winy, że upływa mi cenny czas...#gownowpis #zalesie #depresja #pytanie #programista15k

