Czy ktoś ostatnio brał #rozwod w #katowice? Bo oni chyba zgarniają wszystko z okolic.Chciałbym się jedynie dowiedzieć ile coś takiego trwało, bo odnoszę wrażenie, że dowalaniem się do wszystkiego i odpisywaniem na byle pierdołę po miesiącu, to zwyczajnie w ch.. lecą, jakby im się nie chciało. Zastanawiam się czy trafiłem na tak debilną / złośliwą sędzinę, czy jest to jakiś "standard" w tym oddziale?

