Byłem na dziś umówiony na kawę z dziewczyną poznaną na apce randkowej, wchodzę tam dzisiaj, a jej już nawet w parach nie ma xd Żeby było zabawniej pisała, że jest wierząca i szuka kogoś odpowiedzialnego i z wartościami bla bla bla. No to sama piękne wartości pokazała, ale pewnie zgłosił się czad w międzyczasie to sobie to sama zracjonalizuje jakoś. Także na rynku świń sytuacja nadal beznadziejna. Żałuję jedynie, że w liceum i na studiach byłem mniej ogarnięty, wtedy łatwiej było trafić na normalne, teraz większość z nich założyła już rodziny. Ja na pierwszej randce byłem w wieku 24 lat. Wcześniej byłem typowym kujonem, poza garstką kumpli inni raczej zwracali na mnie uwagę gdy nie mieli pracy domowej. W gimnazjum jeszcze starsze roczniki mnie zaczepiały co odbiło się na niskim poczuciu wartości. Teraz jak już w większym stopniu ogarnąłem te tematy to mam wrażenie, że poznanie partnerki jest niemal niemożliwe, wszystkie te tindery i instagramy dają kobietom poczucie, że mają niemal nieograniczony wybór. Wina tutaj także po stronie takich facetów dających im atencję. Pewnie wywalę już te apki randkowe w cholerę, bo to nie pierwsza taka sytuacja i wygląda na to, że trzeba się polubić z #samotnosc i jeszcze bardziej zająć swoimi hobby.No to chyba tyle, nie ma tu żadnej puenty, tak się chciałem wyżalić nie ujawniając nicku, bo nie mam nawet do kogo gęby otworzyć w ten długi weekend. Nie udzielam się na tagu #przegrywpo30, ale czytam czasem wasze wpisy i pozdrawiam dobrych chłopaków#tinder #zwiazki

