Mam taką rozkminę z przeszłości. W domu rodzinnym czułem się czasem jak 5. koło u wozu. Jako ktoś niepotrzebny. Jednocześnie rodzice mi często powtarzali, że nic w domu nie pomagam. A ja nie pomagałem, bo oni mnie nigdy nie poprosili, żebym coś zrobił. A jeśli już to się wydzierali i mówili do mnie trybem rozkazującym, co budziło we mnie opór, bo moim zdaniem powinni byli grzecznie poprosić. Wydaje mi się, że wtedy bym pomagał. Kto ma rację. Ja czy oni? Dodam, że później widziałem inne rodziny od środka i tam, gdzie rodzice mieli dobre relacje z dzieckiem to rodzice odnosili się do dzieci z szacunkiem. Stąd ta rozkmina. #rodzice #30plusclub

