Opublikowane

Kryzys małżeński: Jak pomóc mężowi w trudnych chwilach?

Jestem razem z mężem 9 lat, małżeństwem 2 lata. Gdy byliśmy młodzi, często człowiek szalał, korzystał z życia, seks to był spontan. Byłam zakochana do szalenstwa. Człowiek pracował, odkładał pieniądze ale miał też czas się wyszalec. Aktualnie mamy po 29 lat i od zawarcia małżeństwa mój normalnie zdziadzial. I to dosłownie. Zachowuje się jak typowa baba po ślubie. Często marudzi, narzeka. Rano wstaje bez humoru, jego chęci na seks są zerowe. Nie jest to stres w pracy, ma taką prace, że wychodzi po 8h i może o niej zapomnieć. Nie ma dead line'ow, czy czegoś takiego. Gdy się pytałam o co chodzi, czemu tak się zachowuje to wyrzucił z siebie, że jest sfrustrowany pogoda, życiem, że musi wstać do roboty, musi pracować, chciałby żeby życie było łatwiejsze, żeby ten kredyt na mieszkanie ktoś nam spłacił itp. Odpowiedziałam, że wiedział na co się pisze, związując się ze mną, że nie będzie łatwo i będzie pod górkę i będziemy zawsze ciułać grosze, coś odkładać bo nie mamy bogatych rodzin. On stwierdził że to nie o mnie chodzi, kocha mnie ale jest mu poprostu ciężko. Libido u niego spadło totalnie do zera, często mu nie stawał i był jeszcze bardziej sfrustrowany, zły, nawet płakał. Ja zawsze go uspokajałam, przytulałam, mówiłam że jak nie teraz to kiedy indziej. To nie jest koniec świata, zawsze będzie czas na takie rzeczy bo jestesmy razem. Kupiłam suplementy, mix witamin, wyciągam go na rower, spacery. Wszystko tylko żeby nie siedział w domu po pracy, przed telewizorem. Jest trochę lepiej, ale to nie wciąż mój mąż jaki byl. Wciąż próbuje z nim porozmawiać ale on wciąż odpowiada że chciałby żeby życie było łatwe, dla nas, dla mnie zrobiłby wszystko. No normalnie ja już tego nie mogę słuchać. Mamy po 29 lat a jego chyba już dopadł kryzys wieku średniego. Ja tego inaczej nie mogę nazwać. Seksu nie ma i tak od roku, mówi mi że czasami nie ma chęci. Pije alkohol niestety, wytknelam mu jego piwa które pije co sobote, jak można pić 10/12 piw!! On się obruszyl, że też chce coś mieć z tego życia i mi tego nie zakaże, spytał się od kiedy jestem taka abstynentka jak zawsze razem piliśmy i było fajnie i zabawnie. Powiedziałam mu że już jesteśmy w takim wieku że czas o siebie zadbać,.ograniczyć niektóre rzeczy. Nic na to nie odpowiedział. Drodzy panowie czy wy możecie mi powiedzieć o co chodzi mojemu? Naprawde już go dopadł kryzys?#zwiazki #niebieskiepaski #zalesie
015

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

rjdtyve86mb6uujwn7e7p9q8

Dodane: 2 sierpnia 2025 - 13:48:46
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
asertywny-przewodnik-39 pisze:
@adamsowaanon: widzę, że ty na wszelkie ludzkie problemy masz tę samą radę, a mianowicie: żyj jak adamsowaanon ( ͡° ͜ʖ ͡°) Just pracuj pół roku zamiast całego, bro. Just znajdź sobie zadbanego milfa, bro.Jak ręką odął, dziękuję pan anon.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dominujący-wizjoner-24 pisze:
Ja wam powiem o co chodzi. Autorka to już wyjaśniła na samym początku. Wzieła sobie do związku łobuza, co lubiał szalać, imprezować i ciupciać, a teraz jest zdziwiona efektem, że to jednak nie był idealny wybór na męża, bo zamiast pewnego spokojnego chłopca ze stabilizacją na życie wzięła to co ma xd Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.Na początku fajne takie życie, ale trzeba patrzeć przyszłościowo i myśleć głową, a nie tym co w spodniach. Pozdrawiam.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uporządkowany-mireczek-48 pisze:
Mamy kredyt na zwykle mieszkanie 50 metrowe w bloku, 2 pokoje. Zwykle najzwyklejsze. O takim marzyliśmy i chcieliśmy. No ale rata kredytu to ponad 2000 zł. Ja pracuję na magazynie, minimalną krajowa, dwie zmiany. Mam takie dni że jest ciężko, ale wstaje i robię. Mój jest wozkowym, praca 7-15. Nie pojechaliśmy za granicę bo byśmy tam spali pod mostem. Nasza historia jest bardziej skomplikowana. Byliśmy przez jakiś czas bez dachu nad głową, z własnego wyboru bo mieliśmy dość naszych rodzin. Teraz jesteśmy od nich odcięci, raz na zawsze. Budujemy swoje własne życie. Już mąż mniej marudzi ale niestety ma problem ze wzwodem i to ogromny..
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dynamiczny-strażnik-18 pisze:
Ach ci współcześni mezczyzni xD przykro mi ale trafi Ci sie nieodpowiedzialny dzieciak. Nie skacz tak wokol niego bo tym bardziej go rozleniwiasz, lepiej zajmij sie swoim zyciem i swoim rozwojem zamiast tracic czas i energię, za bardzo mu matkujesz. Bedziesz sie starac a i tak tego nie doceni, prędzej nazwie cie zołzą która ciągle czegoś wymaga i „truje tyłek”, nie miej złudzeń xD
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-kronikarz-30 pisze:
jest sfrustrowany pogoda, życiem, że musi wstać do roboty, musi pracować, chciałby żeby życie było łatwiejsze, żeby ten kredyt na mieszkanie ktoś nam spłacił itp.
Może depresja?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
asertywny-przewodnik-39 pisze:
niech idzie do psychiatry, może ma depresję. Te piwa też niepokojące, 10-12 to BARDZO dużo. Musi szukać pomocy
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy