Ja pier… obżarłem się wczoraj ciasta po pasterce i miałem konkretny sen ( ͡° ͜ʖ ͡°) śniło mi się, że peklowałem w hotelu moja przełożona (bardzo zadbana, rozwódka, 50+). Pracuje w tym miejscu od niespełna roku, babeczka od samego początku jest do mnie mocno pozytywnie nastawiona, często idzie mi na rękę, załatwia coś za mnie. Średnio raz, dwa razy do roku organizowane są konferencje zawodowe na 2-3 dni, w tym roku i ja i ona zostaliśmy w robocie. Bylo bardzo dużo pracy, ale pół żartem pół serio gdzieś bylo rzucone, że za rok my jedziemy, a reszta zostaje. Patrzę ostatnio na listę szkoleniową, a tam nasza dwójka ( ͡° ͜ʖ ͡°). Robota jest najlepsza ever, w poprzedniej zapierdalalem dwa razy bardziej, za dwa razy mniej. I tak zastanawiam się czy zostawić to wszystko w sferze marzeń czy w razie czego iść na żywioł? #praca #sny #dylemat

