Czesc,Mam 30 lat, pracuje w zawodzie (finanse) od okolo 8 lat. Moje oszczednosci sa skromne, ale mam już mieszkanie bez kredytu co daje mi możliwosc oszczedzania calkiem dużego % mojej wyplaty (okolo 60-70%). Mam auto, kochajaca kobiete ktora rowniez posiada oszczednosci. Okolo pol roku temu podjąłem decyzje, ze nie ma sensu sie przepracowywac. Mam CPA do zaliczenia ACCA zostal jeden egzamin, ale juz wiem ze go nie skoncze, gdyz byloby to kosztem życia prywatnego (bardziej od nauki w sobote wole spacer, albo wyjscie z znajomymi)Zastanawiam się, jak ludzie mogą chciec tak zapieprzac zawodowo (wykluczam osoby majace wlasne firmy). Z racji finansowego charakteru mojej pracy znam stawki pracownikow w firmach. Nawet jezeli dostalbym awans np na dyrektora finansowego i podwyzke 10 kPLN, do mojej kieszeni realnie wpadloby z 5 kPLN (moja branza oferuje w glownej mierze uop), z tym ze musialbym wiecej pracowac i pewnie weekendowo plus stres. Nie wspominajac o wiedzy jaka musialbym przyswoic.Co kieruje wami jeżeli chodzi o rozwój zawodowy? Czuje się jakbym żył w jakims klamstwie. Na portalach, w rozmowach ludzie szczyca sie, ze pracuja jako XYZ maja CPA. Jak slysze cos takiego to zbiera mnie na wymioty, bo sam bylem na ich miejscu i wiem, ze jest to okupione zniszczonymi relacjami, stresem, chorobami, a skonczone kursy i tak nic nie daja (wiedza Bieglego rewidenta, nie przydala mi sie w ogole), przy skomplikowanych zagadnieniach i tak korzysta sie z firm zewnetrznych.#finanse #praca #big4 #korpo #pracait

