Rok temu Tindera zainstalowałem, nie była to najlepsza decyzja, bo wraz z trochę innymi okolicznościami mnie to swego czasu przybiło.No ale minęło, teraz w sumie dalej nie wiem po co mam, ale jest jakaś nadzieja.W sumie nie jest tak źle, gdybym tylko potrafił się odezwać jak już jest para, to byłoby lepiej... Ale jakoś nie umiem i tak mnie nie ciśnie - tego w sobie nie rozumiem.Swoją drogą ultra wybredny jestem, wiem że to nie pomaga, ale na szczęście nie mam takiego parcia by na siłę zmniejszać próbować z kimś kto mi się nie podoba. I nie chodzi o to, że ma być modelka, po prostu musi mi coś się spodobać, a po drugie odrzucam jak widzę polskie rapsy, często palenie też mnie odrzuca i w ten sposób mam wrażenie, że 99% dziewczyn jest dla mnie nieatrakcyjnych. Dodając do tego, że ja nie jestem atrakcyjny, to wychodzi, że pozostaje życie samotnika xD.Trochę to też pewnie przez zdjęcia, bo na żywo wydaje się sobie mniej wybredny pod kątem optycznym, ale pozostaje reszta i ja xD.Szczerze mówiąc przez ten czas trafiłem dosłownie na jedną osobę, która mnie niesamowicie oczarowała, nie tylko wyglądem, ale i całością, zainteresowaniami, czy nawet muzyką której słuchała (no pasowało). I w tej sytuacji potrafiłem raz w życiu zacząć rozmowę, tyle że nie dostałem odpowiedzi, a po dwóch dniach usunęła parę xD.No tak się chciałem wygadać.#tinder #przygryw #zwiazki

