Mam pewien problem i nie wiem co z tym robić i co mogę z tym robić.Moja matka zdecydowała, że przepisze odziedziczone mieszkanie na mojego młodszego brata. Mieszkanie odziedziczyła po bracie, już po śmierci mojego ojca, jeśli to ma znaczenie.Sytuacja wygląda tak, że mój młodszy brat zmanipulował matkę. Gdy zapytałem czemu mu przepisuje mieszkanie to powiedziała, że tak było postanowione i nie będzie tego zmieniać. Z bratem też nie ma dyskusji, on mówi tylko, że tak jest sprawiedliwie i nie rozumie o co mi chodzi, a jak chcę kasy to może mi jakąś kwotę pożyczyć i spłacę kiedy zechcę... Oczywiście nie ma mowy o kwocie o równowartości mieszkania.Zupełnie nie rozumiem tej decyzji. Z żoną zarabiamy nie tak dużo (żona pracuje dorywczo, bo zajmuje się małym), mamy chore dziecko, matka wie, że pieniądze by nam się przydały, przede wszystkim dziecku. Mój młodszy brat natomiast jest niedojrzały, lekkomyślny, żyje z dziewczyną, nie mają ślubu, nie mają dzieci, jeżdżą sobie na luksusowe wycieczki do Egiptu i niczego sobie nie odmawiają - jak kiedyś u niego byłem to lodówka pełna rzeczy, o których nawet nie wiedziałem, że istnieją. Jest też pupilkiem matki, bo zawsze dobre wyniki w nauce, ąę, chwali się jakie to ma sukcesy w pracy, choć z tego co wiem to często nawet z domu nie wychodzi - zawsze na wszystko ma czas, zawsze dostępny, matka tylko kiwnie palcem i już wiezie ją do lekarza. Umiejętnie manipuluje matką wciskając jej różne kity i zabierając na wycieczki. Nie wiem czy tak ją przekonał do przepisania mieszkania, czy też ona uważa, że sobie nie poradzi i dlatego chce mu przypisać, czy po prostu jestem dla niej gorszym synem.Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Jakoś to zablokować? Ubiegać się o jakieś odszkodowanie?#pytanie #pytaniedoeksperta #prawo #rodzina #spadek

