Może to będzie kontrowersyjne co powiem, ale po dowiedzeniu się co się dzieje np w tych słynnych obozach w Bułgarii jestem gotowy zrehabilitować chłopa z afery pandoragate. Jeśli dzisiaj wiek inicjacji spada nic dziwnego, że do tortu chcą się przyłaczyć inni, nawet starsi, póki żelazo gorące. Powiem więcej, spadający wiek inicjacji i tego, że niestety coraz więcej kobiet już po studiach od razu chce się "stabilizować" po hucznych przygodach jedynie będąc efebefilem można ugrać coś więcej niż jako betabankomat. JOczywiscie jeśli jeszcze nie mają dzieci, bo wiele już ma. Jeśli na ulicach widzę np dziewczyny np 20 lat i to wcale nie jakieś patologiczne Karyny np z dwójką dzieci co facetowi pozostaje jak nie ukończył 30 lat? Laski 15-19 lat. Przebieg już jest, ale jeszcze nie ma w większości przypadków bombelków dla przyszłego steptatusia. Może korwin z tym wiekiem zgody miał rację. Kiedyś człowiek sam się oburzał, a teraz widzi, że rzeczywitość najlepiej weryfikuje poglądy. Mam 27 lat, a jak miałem 23 lata chodzenie mi proponowała 16stka. Co prawda już ze zdjętym simlockiem, ale bez dzieci, bez nawet mnie jako sponsora. A wchodzę na portle randkowe i jak widzę że 1/5 moich rówieśniczek ma już bombelki, niekoniecznie kolorowe, ale to powoduje, że sam mam ochotę umawiać sie z max 22 latkami. Mam za sobą jeden związek, widzę różnicę. Ostatnio spotkałem się na luzie z 25 latką to już w rozmowe padały pytania czy planuję dzieci, ona wspomniała, że moze z dwa, trzy lata max a potem już bombelka trzeba mieć. Co prawda było to rzucono w postaci zdania, ale wryło się w przemyślenia. Wiem, że tym anonimem mogę oburzyć co poniektórych. Trudno. #blackpill #zwiazki #przemyslenia #przegryw

