Opublikowane
Czesc nawet nie wiem po co to pisze najlepiej byloby sie zapisac do psychologa, ale czy to wystarczy? Nie ma chuja, ze nie mam jakis zaburzen co do nerwicy jestem pewny. Mam tylko 20 lat, zycie mi przecieka przez palce. Ludzie na studiach traktuja mnie normalnie, a nawet nie maja pojecia jaki jestem zjebany. Od gimnazjum moje zycie to wegetacja, siedzenie przed komputerem. Jak koledzy probowali mnie gdzies wyciagnac, odmawialem az przestali pytac. Potem sie zdarzyly jakies pojedyncze wyjscia, bo siadalo mi na glowe i pewnie czulem wewnetrzna potrzebe integracji. Po liceum poszedlem zarobic na studia. Pracowalem w fajnym zespole, ale wspominajac ten okres widze sie jako niezdare gdzie popelnialem mnostwo glupich bledow. Mam niska samoocene, jestem niski, ale szczegolnie co mi siedzi w glowie to moj wzrok i moj neutralny wyraz twarzy. Kiedys nauczycielka powiedziala mi, ze patrze na nia jakbym chcial ja zabic. Inna mowila, ze jestem jakis nieobecny. Ja po prostu siedzialem na wyjebaniu na tych lekcjach. Przez takie gadanie urosly we mnie kompleksy. Gdzie nie pojde, sklep czy to spacer, miejsce gdzie po prostu przebywaja ludzie i musze ich mijac to nie mam pojecia co zrobic, gdzie patrzec, mowie sobie ze pewnie pomysleli se ale zjeb czy cos w tym stylu. Szczegolnie chodnik jest dla mnie najbardziej niekomfortowy, bo musze sie z kims mijac twarz w twarz. Nie umiem w small talk z przypadkowymi ludzmi, jestem uposledzony spolecznie. Chociaz niby mam tych paru znajomych na studiach z ktorymi potrafie o czyms pogadac, bo sie otworzylem przed nimi. Podobalem sie dziewczynom w czasie edukacji szkolnej, nawet na studiach mialem czasami wrazenie ze mam szanse u niektorych, wiec czy naprawde cos jest nie tak z moja morda. Ale i tak z drugiej strony czuje niemoc. Widze tyle ladnych dziewczyn, a do zadnej i tak nie zagadam. Bo co niby mam do zaoferowania? Poza tym zawsze sobie mysle, ze to niemozliwe zeby ladna dziewczyna byla samotna. Podsumowujac sprawiam wrazenie zmeczonego zyciem, niezrecznego, niesmialego chlopaka, moze troche specyficznego. Z takim arsenalem cech nie mam szans na szczesliwe i normalne funkcjonowanie w spoleczenstwie. Zyje tez ciagle z nadzieja na lepsze, ze moze teraz mi nie wychodzi, ale za te 2 lata? Moze jakos przypadkowo poznam dziewczyne. Przypadek zrobi robote za mnie tak w skrocie. Nie umiem sie nawet zmusic do dzialania, zeby wystapila jakas rewolucja w moim marnym zyciu. Przykro mi panowie. #psycholog #samotnosc #zycie #gorzkiezale

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxc2j88v044177roklx4kigh

Dodane: 12 czerwca 2024 - 18:51:53
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy