Dlaczego przyjeżdżając w odwiedziny do rodziny w Polsce, nawet na krótko, zawsze musi mi ona przypomnieć, dlaczego jej nie lubię? Lubię przyjeżdżać do Polski jako kraju, ale nie umiem radzić sobie z moją rodziną, a dokładniej babcią i ciotką (córką babci). Babcia lat 85, jeszcze w miarę sprawna, chodzi, gotuje, ogląda namiętnie Republikę. Niby się cieszy kiedy przyjeżdżam, gotuje co lubię, czasem nawet rzuci mi jakieś pieniądze na "zakupy w Polsce". Wszystko jest okej, a potem nagle robi się wścibska i zmienia temat na mój brak ślubu z moim chłopakiem i wręcz próbuje ze mną ostro DYSKUTOWAĆ dlaczego "musimy wziąć ślub" i mieć dzieci (nie chcemy), tak jakby to mogło podlegać jakiejkolwiek dyskusji. Nie chcę być niemiła i mówię, że tak postanowiliśmy na razie i tyle, a ona bezczelnie próbuje mi wręcz "rozkazywać": "oj, co ty opowiadasz, bierzcie ten ślub i tyle". I tak w kółko. W końcu w lekkiej irytacji powiedziałam jej, że jej córka-rozwódka też żyje bez ślubu ze swoim kolejnym facetem od wielu lat, a babcia jako jej matka nic jej nie mówi. Na to babcia gniewnie odpowiedziała, że to co innego i żebym głupio nie porównywała, bo jej córka "jest stara" (teraz 57 lat). No po prostu nigdy nie mogę wygrać tej dyskusji i zostaję potem ze swoją złością i bezsilnością. Z kolei córka babci, moja ciotka, uwielbia się chwalić osiągnięciami swoich dzieci, ostatnio np. tym, że jej córki kupiły sobie mieszkania na kredyt. Przy tym pyta mnie "A wy kiedy?", oczywiście pomijając fakt, że jej córki mogły mieszkać u niej przez lata odkładając sobie pieniądze na kredyt, pracując i nie płacąc rachunków. Mi i mojemu partnerowi nie pomaga finansowo nikt, budujemy nasze życie od zera, musimy wynajmować mieszkanie i wszystko opłacamy z własnej kieszeni. Takie sytuacje i teksty rodziny psują mi każdy pobyt w Polsce. Przez tyle lat myślałam, że nie lubię tego kraju. Po emigracji zauważam jego zalety. Uświadomiłam sobie przy tym, że może to nie Polski nie lubiłam - a tylko swojej rodziny. I każda wizyta w kraju mi niestety o tym teraz przypomina...#rodzina #zalesie

