Opublikowane
Kiedys bylem pozytywny, usmiechniety ale ludzie mnie obgadywali, koledzy, zdradzila mnie dziewczyna, w pracy to samo. To ludzie uczynili mnie podlym, toksycznym degeneratem. Stalem sie zupelnie apatycznym odludkiem i wiecej szczescia sprawia mi jak komus dzieje sie krzywda niz jak dzieje sie dobrze. Zalosne i przykre ale tak jest. Najbardziej boli zachowanie dziewczyn po zwiazkach, o ktore bardzo dbalem. W zwiazku super, a po zakonczeniu takie slowa ze az sie plakac chce. Nie wiem jak mozna byc szczesliwym funkcjonujac wsrod ludzi. Jak sie wyglupialem zeby bylo smiesznie, to ludzie za plecami mowili ze jestem tepakiem i zema trzeba gadac jak z debilem. To kolega powiedzial o mnie. Super... Jak w zwiazku z dziewczyna jestem to komplementy prawi, kocha, potrzebuje, a po rozstaniu zamieniam sie w toksycznego incela. Nienawidze tak bardzo ludzi, mam ochote krzywdzic fizycznie osoby, ktore krzywdza mnie psychicznie. Ostatnio troche wyszedlem do ludzi i co? Smieja sie z jakiegos typa za plecami a jak do nich podchodsi to z nim gadaja jakby nigdy nic i sie usmiechaja... A powiedz mu wprost ze jest kurva to jeszcze obroci to przeciwko tobie. #samotnosc #gorzkiezale #zalesie
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clwtn5plj00of77ro09uw11jw

Dodane: 30 maja 2024 - 21:21:37
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy