Opublikowane
Wykopki, miałem kiedyś 2 kolegów z byłej szkoły, w weekendy gdzieś sobie jeździliśmy itd, później ja poznałem #rozowepaski , bardzo się zakochałem, każdą wolną chwilę spędzałem tylko z nią, przez co zaczął mi się psuć kontakt z tamtymi dwoma kolegami, później nam się kontakt urwał całkowicie. Często z tą dziewczyną podróżowałem i tamci koledzy trochę jakby zazdrośni się zrobili o to. Po dwóch latach razem tamta dziewczyna mnie zdradziła(było to 2 msc temu), miałem tylko ją, była moim jedynym wsparciem, zostałem wtedy kompletnie sam, miałem bardzo zniszczoną psychikę przez tą sytuację(teraz jest trochę lepiej). Nie miałem nikogo, żeby chociaż pogadać, gdzieś wyjść razem... Postanowiłem odezwać się do tamtych dwóch kolegów, pomyślałem że nie mam nic do stracenia, nie będą chcieli gadać to nie, ale wyszło tak, że spotkałem się z nimi, pogadaliśmy, kontakt nam się trochę naprawił, później kilka razy wyszliśmy gdzieś do klubu, jakiegoś baru itd Kontakt mieliśmy prawie taki sam jak wcześniej. Planowaliśmy gdzieś pojechać dalej na weekend. Dziś miałem do nich napisać, czy gdzieś chcą wyjść, ale przypadkiem wszedłem na ig i wyświetliłem od nich story, byli w takim jednym klubie. Nawet do mnie nie pisali, czy chciałbym z nimi pójść. Nie mam jakiegoś bólu dupy, że sobie poszli beze mnie, ale mogliby chociaż zapytać, skoro nam się kontakt odnowił i po kolei kilka weekendów razem się spotykaliśmy. Krótko mówiąc: laska mnie zdradziła- teraz spotyka się z tamtym swoim kochasiem(dziś ich nawet widziałem w sklepie razem), tamci dwaj koledzy tak samo co weekend gdzieś się spotykają, a ja? A ja siedzę całymi wieczorami w domu, nawet w weekend nie mam z kim wyjść na głupie piwo lub cokolwiek innego. O poznaniu kogoś mogę zapomnieć, bo nie mam po prostu gdzie kogoś zapoznać. Ale tak było od zawsze, zawsze miałem ciężko w życiu, zawsze ktoś wykorzystywał moje dobre serce. Tak było, jest i będzie. Taguje #przegryw bo powoli zaczynam czuć się jak taki przegryw, któremu zawsze wieje wiatr w oczy. Niby nie ma dna od którego nie dałoby się odbić, ale mam powoli dość takiego życia, serio mam dość wszystkiego. Mam ochotę wyprowadzić się do innego miasta, gdzie kompletnie nikt mnie nie zna i "zacząć życie od nowa". Niedługo Budda losuje samochody, chciałbym tak wygrać jeden i zobaczyć ile fałszywych osób by się do mnie odezwało (możliwe że nikt haha). Sprzedałbym go i kupił mieszkanie. #zwiazki #niebieskiepaski #kiciochpyta
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
koledzy są przyjaciólmi a Ty obecnie jestes w składzie na doczepkę. Byłem z tej drugiej strony i wychodziłem zawsze z tymi samymi dwoma kumplami, mimo że czesto inni koledzy z roboty chcieli sie do nas podpiąc. A my już mielismy swoje wyjściowe historie, miejsca i przyzwyczajenia np. zawsze każdy z nas brał kolejke(albo do razu dwie) dla całej trójki i tak na zmiane. A jak sie pojawiał ktoś"nowy" to zaraz rozliczał sie co do złotówy albo pił coś innego, czy wolniej - ogolnie psuł nasz system. Kumple nie skreslili Cie i mozesz sie odezwac ze chcesz wyjsc, ale obecnie nie jestes w ich stałym składzie. Natomiast jesli meczy Cie imprezowanie, to sie nie odzywaj, ja załuje ze robiłem to tyle lat zamiast próbować innych rzeczy.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zawieje wiatr tobie w plecy to ty odwracasz się od innych.
@mirko_anonim: Tak było, ale to był mój pierwszy poważniejszy związek i trochę już sam się pogubiłem, świata poza nią nie widziałem... Wiem, że źle zrobiłem i więcej tak nie zrobię.
poznasz jakąś babę to zaraz ich olejesz.
@mirko_anonim: Jeszcze jak byłem z nią w związku w te wakacje, to napisałem do tamtych kolegów, czy nie chcieliby się spotkać, napisali że spoko, że możemy gdzieś wyjść razem, nawet chcieli poznać tą moją dziewczyne, mieliśmy już datę uzgodnioną, a za kilka dni dostałem wiadomość, że jednemu coś nie pasuje i mieliśmy przełożyć to spotkanie na później, później patrze na instagrama, a oni sobie pojechali gdzieś też do jakiegoś klubu na drugim końcu Polski, więc ich też olałem wtedy skoro się umawiają, a później kłamią, że im nie pasuje
Musisz nauczyć się ze w życiu najważniejsza jest lojalność dla przyjaciół, pomoc, a nie zmiana jak zawieje wiatr.
@one_man_army: Nie nazwałbym ich przyjaciółmi, bardziej koledzy od picia alko. Kiedyś zawsze jak się spotykaliśmy to non stop wóda/piwo itd, było to już dla mnie zbyt monotonne, nie chcieli pojechać gdzieś coś podziałać tylko ciągle alkohol, z tamtą dziewczyną miałem dużo więcej wspólnych zainteresowań i dlatego wolałem z nią spędzać czas niż z nimi się nachlać i drugi dzień przeleżeć w łóżku.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Typie, ty jesteś normalny?Zarzucasz komuś, że nie chce z tobą spędzać czasu, a nie widzisz, że sam jesteś jak pijawka, bo jak tylko zawieje wiatr tobie w plecy to ty odwracasz się od innych.Tamci poznali się na tobie, że tylko bierzesz, a nie dajesz, wiedzą, że nie warto chodzić z tobą do klubów, bo jak poznasz jakąś babę to zaraz ich olejesz.To nie ty jesteś ofiarą, a oni. Ty jesteś hipokrytą.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clot7g4su012a0m5bj4chap9u

Dodane: 10 listopada 2023 - 23:44:11
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy