Oponka na brzuchu zniszczyła mi życie.Dwa lata temu miałem bardzo ciężki okres, który skończył się tym, że na moim brzuchu pojawiła się nigdy niewidziana oponka. Niestety do dzisiaj nie jestem w stanie się jej pozbyć. Już chyba muszę pogodzić się z tym, że nigdy nie będę miał płaskiego brzucha. Za Chiny ta oponka nie chce odpuścić. Cała reszta ciała wygląda świetnie co swoją drogą jest absurdalne, a tam ani drgnie - tak jakby tam nie dochodziły żadne nerwy, żadna krew - jakby to był martwy obszar bez funkcji życiowych. Prawdopodobnie jest to brzuch stresowy, gdyż od 2 lat mam problemy ze snem oraz sporo stresu.Niestety z tego przejmowania się oponką też trochę włosów straciłem :( #silownia #mikrokoksy #mirkokoksy

